Wokół Dziecka

Mleko dla noworodka

Pierwszy rok życia to czas wyjątkowo intensywnego wzrostu i rozwoju, jedyny taki okres w całym życiu. Rozwijaja się układ pokarmowy, oddechowy, nerwowy mózg – tego czasu nie można zaniedbać. Mleko mamy jest dla dziecka najlepsze, dlatego, że posiada wszystko czego dziecku trzeba, nie trzeba zastanawiać się nad doborem odpowiedniej mieszanki itd. Nie znaczy to jednak, że dzieci karmione mlekiem sztucznym są skazane na gorszy rozwój – jest to kwestia właśnie odpowiedniego doboru.

W sytuacji gdy dziecko nie może być karmione piersią, lub mama ma za mało pokarmu należy udać się do lekarza, który stwierdzi czy maluch nie posiada żadnych alergii i czy dziecko może pić mleko modyfikowane, czy wybrać należy mieszankę leczniczą, mlekozastępczą. Jeśli maluch nie jest alergikiem, ale któryś z członków rodziny nim jest lekarz może doradzić dodatkowo wybór mieszanki hypoalergicznej, w którym białko zostało tak zmodyfikowane by było bardziej lekkostrawne. Decyzję o wyborze mleka dla niemowląt podjąć najlepiej z lekarzem, niezależnie od tego czy dziecko jest zdrowe i czy jest alergikiem.

Dla niemowląt w pierwszym półroczu wybierać należy mieszanki oznaczane cyfrą 1, czyli tzw. mleko modyfikowane początkowe. Jest ono najbardziej lekkostrawne i składem zbliżone do mleka matki. Wszystkie mleka dostępne w Polsce posiadają odpowiednie atesty i są dostosowane do norm oraz potrzeb niemowlęcia. Niemniej ich skład bywa różny, mleko modyfikowane może być wzbogacane o różne składniki np. probiotyki, prebiotyki i kwasy Omega-3. Wspomagają one rozwój różnych układów i zwiększają odporność dziecka.

Mleko modyfikowane początkowe (oznaczone cyfrą 1)

TOP 5 Mleko modyfikowane początkowe 1 Producent Cena
1Bebiko 1 800gBebikoAktualna Cena
2Bebilon 1 z Pronutra 1200gBebilonAktualna Cena
3Nestle NAN OPTIPRO 1 800gNestleAktualna Cena
4Bebiko Pro+ 1 600gBebikoAktualna Cena
5Bebilon 1 Profutura 800gBebilonAktualna Cena

W zależności od rozwoju dziecka lekarz może również zalecić różne mieszanki, np. dziecko które często ma kolki lepiej może przyswajać mleko  hypoalergiczne, z kolei jeśli dziecku bardzo często się ulewa lekarz może zalecić podawanie mleka wspomagającego wiązanie pokarmu w żołądku.

Około 6 miesiąca do diety malucha należy wprowadzać nowe pokarmy, dotyczy to zarówno dzieci karmionych piersią, jak i mieszankami. Zaczynamy od mleka następnego, a po skończeniu przez dziecko roku zacznijcie podawać dziecku mleko typu junior.

Mleko modyfikowane następne (oznaczone cyfrą 2)

TOP 5 Mleko modyfikowane następne 2 Producent Cena
1Nestle NAN OPTIPRO 2 800gNestleAktualna Cena
2Bebilon 2 z Pronutra 1200gBebilonAktualna Cena
3Bebiko 2 800 GBebikoAktualna Cena
4Bebiko 2 NutriFlor+ 800gBebikoAktualna Cena
5Nestle NAN H.A. 2 400gNestleAktualna Cena

Mleko modyfikowane następne typu junior (oznaczone cyfrą 3)

TOP 5 Mleko modyfikowane następne junior 3 Producent Cena
1Bebilon Junior 3 z Pronutra 1200gBebilonAktualna Cena
2Bebiko Pro+ 3 600gBebikoAktualna Cena
3Nestle NAN OPTIPRO 3 6x800gNestleAktualna Cena
4Enfamil Premium 3 800gEnfamilAktualna Cena
5Holle Baby BIO 3 na bazie mleka koziego 400gHolle BabyAktualna Cena

Po mleko zastępcze sięgnąć można również gdy dziecko bardzo wolno przybiera na wadze – są to mieszanki dla starszych niemowląt i posiadają zwiększoną wartość kaloryczną (Bebiko 2R, Bebiko 2GR, NAN 2R, NAN 2GR). Mieszanek jest bardzo dużo i mogą one zaradzić bardzo różnym problemom – od kolki i alergii, aż po celiakię, czy małą odporność. Nie należy być ortodoksyjnym i poradzić się lekarza, może dziecku warto podawać i mleko matki i zastępcze – w końcu rozwój malucha jest najważniejszy.


tego szukacie najczęściej:

  • jakie mleko dla noworodka
  • mleko dla noworodka
  • jakie mleko dla niemowlaka
  • mleko modyfikowane ranking

Mleko dla noworodka - Opinie, Propozycje, Komentarze (21)

  1. Lusia

    Jestem wielką zwolenniczką karmienia piersią i całe szczęście oboje moich dzieci mogłam w ten sposób karmić w pierwszych latach życia. Bardzo współczuję kobietom, które z różnych powodów nie mogą, a chcą. Znam bardzo dramatyczne historie z tym związane i najbardziej boli, to że jeśli kobieta nie karmi, to społeczeństwo ją piętnuje, z drugiej strony zaś jest ogromna hipokryzja – np. masz karmić, ale w domu, albo w toalecie. Po prostu okropne, wcale się nie dziwię kobietom, które nie wytrzymują i jak tylko mogą przeskakują na mleko następne.

    Odpowiedz
    • Gość

      A czego tu współczuć??? Nie za bardzo rozumiem. Sama karmię mm z jednej prostej przyczyny… po prostu nie miałam od początku pokarmu, i żadnego dramatu w ty nie widze :-\

      Odpowiedz
    • Paulina

      Ja karmilam kp bardzo krótko bo nie lubilam 😛 Czułam się okropnie jak jakaś dojna krowa. Chciałam najlepiej dla synka wiec przemęczyłam się te pół roku. Ale potem odrazu na mm przeszliśmy 🙂 Odrazu macierzyństwo przestało być dla mnie więzieniem 🙂

      Odpowiedz
    • Alicja

      Nie rozumiem tego typu komentarzy, przecież mleko modyfikowane to nie jest zło ostateczne. Moje dzieci karmione od poczatku i chowa się lepiej aniżeli te karmione piersią. To przez takie osoby jak Pani kobiety nie majace wyobru mają poczucie winy.

      Odpowiedz
  2. Ewamama

    Ciężko dyskutować z tym, że mleko matki jest najlepsze, ale nie każda mama może karmić i warto o tym pamiętać. Ja nie miałam pokarmu i nawet nie zliczę ile przytyków usłyszałam pod swoim adresem. Jakbym conajmniej płynem do naczyń karmiła, a nie mlekiem zastępczym. Nie demonizujmy, po pierwsze każdy ma prawo wyboru, po drugie nie każdy może karmić mimo że naprawdę chce. A jeśli chodzi o mleka sztuczne – MOGĄ Z POWODZENIEM ZASTĄPIĆ MLEKO MATKI. Wiem, że to nie miejsce na tego typu dyskusje, ale od momentu kiedy zaszłam w ciążę mam wrażenie że oddałam ciało społeczeństwu. Ma mi mówić gdzie mam karmić, czym mam karmić, co jeść, czego nie jeść. Presja jest ogromna, nawet sobie drodzy życzliwi nie wyobrażacie.

    Odpowiedz
    • Ala w UK

      Mieszkam w Londynie i jestem bardzo zadowolona, że tu właśnie zaszłam w ciążę, urodziłam i wychowuję dziecko. Polska to chory kraj. Począwszy od zajścia w ciążę własna mama mnie cały czas stresowała, że mam uważać, abym za dużo nie przytyła. Przytyłam 20 kg i mimo, że urodziłam przez cesarskie cięcie, to zgubiłam te kilogramy po miesiącu. Tu jak zapytałam położną czy aby nie za dużo ważę chyba w 5 miesiącu, to mnie zbeształa, że mam się nie odchudzać, jeść na co mam ochotę, oczywiście uważając na listę zakazanych produktów i tyle. Zero wizyt u ginekologa, które moim zdaniem mogą zaszkodzić więcej niż pomóc. W trakcie ciąży miałam zrobione kilka usg i z każdą wizytą kontrolną echo serca, badanie moczu, ciśnienia i krwi. Napewno jest wiele historii także negatywnych a wszystko zależy od subiektywnego podejścia. Tutaj wszędzie są miejsca dla matki z dzieckiem i traktuje się nas jak ludzi. Po porodzie nikt nie kazał mi siedzieć w domu z noworodkiem. Mimo, że urodziłam w październiku już na drugi dzień po powrocie ze szpitala byliśmy na spacerze. Nikt nie każe od razu tu myć noworodka w wanience. Po prostu obmywać wacickiem lub gąbką z wodą. Mój synek urodził się duży, a mimo to na początku wydawał mi się taki malutki i nie myłam go w wanience kilka miesięcy. Napewno również dzięki temu do tej pory – 8 miesięcy – nie chorował i nie miał żadnej infekcji. W Polsce dawno by mnie ukrzyżowali a dziecko pewnie oddali do domu dziecka lub Bóg wie co by się z nim stało. Jeśli chodzi o mleko matki, to tu uważane jest za złoto. Polecają odciągać i przechowywać w zamrażalniku na “czarną godzinę”, a nawet sprzedać. Nikogo się nie dołuje, że za słabe, za tłuste, za chude, zastojowe czy jakieś. Mleko to mleko, jak dziecku nie wystarcza, to polecają mleko modyfikowane i tyle.
      Niestety jak już na początku stwierdziłam Polska to chory kraj! Trzymajcie się ciepło wszystkie mamy a potencjalnych “ekspertów” po prostu nie słuchajcie! Walczcie o miejsca do karmienia i przewijania wszędzie! Ostatnio właśnie byłam w Polsce i nie znalazłam takiego miejsca, więc nakarmiłam synka piersią w parku na ławce, a ludziom zgorszonym posyłałam uśmiechy od ucha do ucha. Miny im zrzedły! Może to jest jakiś sposób na zbytnich “życzliwych”. Trzymajcie się kobitki!

      Odpowiedz
      • Anna

        Kilkanaście lat temu więcej mam kar miło piersią. Teraz, kiedy karmię najmłodsze, rzadko widzę mamy karmiące piersią. Mamy dostają za mało wsparcia i edukacji w szpitalu, zbyt często dzieci są dokarmiane. Szkoda tych mam, którym zależy na naturalnym karmieniu, że nie dostały odpowiedniej pomocy i tylko dlatego się nie udało. Jeżeli jakaś mama nie chce karmić swoim mlekiem, woli krowim modyfikowanym, to też należy uszanować jej wybór.

        Odpowiedz
        • Jagoda

          Dokładnie!!! Ja urodziłam córeczkę 4 tygodnie temu. W szpitalu przystawiałam małą do piersi ale nie chciała zassać. Pielegniarki pokazały 2 razy jak to robić i kazały cały czas przystawiać dziecko. Niestety mi to nie szło ani małej. Dokarmiali mi ją . Po dwóch dniach do domu a w domu znowu to samo. Mąż, matki, ciotki, teściowe każdy mądry oceniać pouczać, kiedy tak naprawdę nikt nie wesparł nie pokazał, musiałam karmić butelką, a okazało się że nie miałam pokarmu mleko przyszło na czwarty dzień po porodzie, nawał piersi twarde nabrzmiałe tym bardziej nie umiałam przystawić małej, w dodatku i tak wolała butelkę. Dopiero po 4 tygodniach udało mi się wcisnąć jej cyca ale to tak daremne mała pociągnie trochę i się denerwuje bo już pokarm zanima w piersiach. No i taki morał że nie ma osób które pomogłyby wsparły i nie krytykowały bo wtedy takie osoby jak ja które chciały bardzo karmić piersią ale nie udało się mogły by karmić a tak dopiero człowiek przy dugim dziecku będzie mądrzejszy i doświadczony.

          Odpowiedz
          • Magda

            u mnie dokładnie taka sama sytaucja, po cięciu laktacja nie chciała ruszyć i dziecko traciło na wadze, zostało ściąganie mleka potem dokarmianie sztucznym i zostalismy przy karminieu butelką.

        • Iza

          Też urodziłam dziecko przez cc i nie oceniając żadnej kobiety za karmieniem mm, bo to indywidualne, uważam, że każda kobieta jest w stanie wykarmic swoje dziecko! Tylko niestety edukacja z tym związana strasznie kuleje… Słyszał ktoś o kobiecie w Ameryce Południowej albo Afryce w jakimś dzikim plemieniu, żeby karmila butelka? Człowiek to ssak. Każda samica ssaka jest w stanie wykarmic swoje potomstwo. Taka biologia. Niestety kobiety się często poddają, bo ciężej wystartować a w tle słychać NO TO MUSISZ DAC BUTELKĘ BO MAŁO PRZYBIERA. Nonsens.

          Odpowiedz
  3. Kora

    Mleko sztuczne nke różni się zbytnio od sztucznego. Owszem zawiera 500 superidealnych substancji itp. itd. ale zawiera także konserwanty, pestycydy, chemię, spaliny, nawozy sztuczne, GMO, sterydy, antybiotyki, opryski, itp. itd. Organizm kobiety nie usunie tego syfu całkowicie z mleka. Nie oszukujmy się !!! Jedyna zaleta – jest bezpłatne…

    Odpowiedz
  4. Franka

    Ze wszystkich mlek, jakie próbowaliśmy z synkiem, jedynie Holle się sprawdziło, a to z tej przyczyny, że po Holle Maciek nie dostawał alergii. Jest wyjątkowo wrażliwym dzieckiem i już się boję, co to będzie w przyszłości, jak trzeba będzie wprowadzać warzywa, owoce itd, ale jak na razie alergie są opanowane właśnie dzięki temu mleku modyfikowanemu. Wszystko zależy od preferencji dziecka, ja się cieszę, że akurat ekologiczne się sprawdza.

    Odpowiedz
  5. Kasia9009

    Mojemu dziecku polecił lekarz NAN OPTIPRO. Jestem bardzo zadowolona, dziecko nie miało żadnych problemów, mleko było dobrze tolerowane i żadnych zaparć. Poza tym dowiedziałam się, że mleko NAN ma najniższy poziom białka z pośród wszystkich mlek dostępnych na rynku.

    Odpowiedz
  6. Nez

    Mleko modyfikowane sprawia, że wpadamy w alergiczny łańcuszek szczęścia. Nie przekazuje się małemu człowiekowi odpowiednich składników flory bakteryjnej co prowadzi “rozszczelnienia” jelit – bakterie pomagające w trawieniu są bardzo nieliczne i nie rozbijają białek w odpowiedni sposób i białka te przenikają do krwi alergizując. Z wiekiem alergie pokarmowe przekształcają się często we wziewne. Dziewczynki dorastają, a przez swoje zaburzone trawienie mają problemy z karmieniem naturalnym swoich dzieci – pojawiają się nietolerancje. Mamy wykluczają więc z diety pewne produkty, ale to wcale nie sprawia, że eliminuje się alergię. Wręcz przeciwnie! Sięgają w końcu po sztuczne mleka i tym bardziej szkodzą dzieciom. Mleka z paczki służą przetrwaniu a nie życiu. I tam się zamyka błędne koło.

    Odpowiedz
  7. epz

    Naprawdę szczęśliwe kobiety to te, które mogą/mogły karmić piersią. Ja niestety tego szczęścia nie miałam i nie mam do tej pory. Mój dzidziuś znajdował się w położeniu miednicowym i urodził się przez cesarskie cięcie przez co pokarm dostałam na 4 dzień ale w ilosciach marginalnych. W szpitalu był dokarmiany NAN PRO. Niestety w domu NAN PRO b. lactis mu nie służyło strasznie wymiotował i ulewał. Zmieniliśmy na NAN PRO reuteri i było OK tylko mały strasznie się siłował jak miał zrobić jakąkolwiek kupkę. Wtedy położna poleciła 2 mleka HIPP combiotik i Bebilon Pronutra. Po tym pierwszym zaliczyliśmy jeszcze wersje HIPP combiotik comfort na zaparcia i wzdęcia i owszem kupy OK ale mały strasznie po tym ulewał. Ze względu na brzuszek małego zdecydowałam ze podejmę ostatnią próbę zmiany i okazało się ze mleko Bebilon to strzał w 10′ tke. Moze nie ma probiotyków tak jak Nan reuterii ale ma prebiotyki gos/fos i nizszy poziom żelaza przez co mały nie wysila się tak przy wypróżnianiu i ulewa znacznie rzadziej. Dodatkowo zgodnie z konsultacją z połozną podaje probiotyki osobno Bio Gaja ewentualnie Dicoflor lub odpowiednik poprzednich w Marsjankach. Każde dziecko jest jednak inne i to co pasuje jednemu może nie pasować innemu. Warto obserwować malucha i dobrac mu najlepsze mleko modyfikowane skoro musimy już karmić nim nasze szkraby

    Odpowiedz
  8. Halinka Warszawa

    Dokładnie, zgadzam się, że co dziecko, to osobny przypadek. U mnie sprawdziło się mleko Holle, wszystko inne odpadało w przedbiegach. Może to kwestia ekologiczności, może tego, że polecane jest alergikom. W każdym razie – u nas super.

    Odpowiedz
  9. krln85

    My kończymy właśnie przygodę z karmieniem piersią i przechodzimy na mleczko modyfikowane. Testowaliśmy różne, ale najlepiej synkowi smakuje Bebiko 2. Najlepiej nim się najada, jest spokojny, nic mu nie dolega. Wykorzystuje je do przyrządzania różnych dań dla malucha i też się sprawdza. Wiadomo że nic nie zastąpi piersi mamy ale z mlek to najbardziej nam odpowiada właśnie Bebiko.

    Odpowiedz

Jakie jest Twoje zdanie na temat: Mleko dla noworodka?